wtorek, 21 lipca 2015

SPONTANICZNY WEEKEND W SOPOCIE

Cześć! Jak Wam mijał czas podczas mojej małej nieobecności? U mnie wszystko dobrze. Pracuję, szkole się i tak szybko leci czas, że nawet nie wiem kiedy zleciało mi te 21 dni lipca. Wakacyjny okres to idealny moment na spontaniczne wypady. Taka też podróż miała miejsce w ubiegłą sobotę. Po przekroczeniu bramki na autostradzie postanowiliśmy, że jedziemy do Gdańska, choć pierwotnie mieliśmy wylądować w Grudziądzu! W nie całe dwie godzinki byliśmy na miejscu, a gdzie dokładnie? Zacumowaliśmy w Sopocie!


Podczas wyjazdu z Bydgoszczy nie opuszczała nas duchota i wysoka ponad 30 stopniowa temperatura. Natomiast w trasie wszystko zaczęło się zmieniać. Pojawiły się ciemne chmury i temperatura spadła do 24 stopni. Na szczęście nie spadł deszcz i mogliśmy bezproblemowo podziwiać uroki Zatoki Gdańskiej. 


Niestety na kąpiel nie było czasu (po za tym woda bardzo zimna!). Głównym naszym celem było molo. Tak dawno mnie tam nie było! Pierwszy raz w życiu byłam na molo w Sopocie w wieku 5,6 lat? Fajnie było doświadczyć tego ponownie. W dodatku kiedy spacerowaliśmy po molo wyszło słońce a wszystkie chmury odeszły daleko! :)


Na ten dzień wybrałam bardzo luźną, nie zobowiązującą stylizację. Przewiewna, bawełniana koszula, która jest lekko za duża - ale jak widzicie nie był to żaden problem. Poradziłam sobie z tym, myślę, że w całkiem ciekawy sposób. Do tego duża, plażowa torba, okulary, srebrne klapki i zestaw gotowy.


Bardzo przyjemnie spędzone 4 godziny, pełne relaksu i pięknych widoków. 
Nie obyło się też bez tradycyjnej kolacji nad morzem, czyli rybki!


 A jak minął Wasz weekend? ;-*

poniedziałek, 6 lipca 2015

KILKA LETNICH ULUBIEŃCÓW | NIEZBĘDNIK


Cześć! Jak Wam mijają upalne dni? Powiem szczerze, że jestem zaskoczona ilością stopni na termometrze. Dawno takiego skwaru nie było, jest to trochę męczące, ale miejmy nadzieję, że niebawem się ochłodzi! Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ulubieńcami letnimi w kwestii kosmetyków oraz niezbędnikiem jeśli chodzi o wakacyjne dodatki. Są to głównie rzeczy niezbędne do funkcjonowania podczas letniej aury. Zapraszam!


Moimi podstawowymi gadżetami są: okulary przeciwsłoneczne, jest to absolutny must-have! Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu w największe słońce bez okularów. Lubię je często zmieniać, dlatego też mam ich kilkanaście par. Kolejną rzeczą jest mini torebka w soczystym kolorze. Uważam, że jest to świetny dodatek, który ożywi każdą, letnią stylizację! Co więcej? Nie wyobrażam sobie dnia bez dużej ilości wody, a w szczególności w lato. Dlatego też dzbanek ze świeżą wodą i dodatkami w postaci cytryny oraz mięty jest zawsze w pobliżu mnie. Wiem też, że dużo osób ma problem z piciem wody, bo po prostu im nie smakuje. Fajny kubek czy dodatki w postaci słomki - powinny  rozwiązać problem. Ostatnią już rzeczą jest dobra książka. Okres wakacyjny to czas kiedy czytam ich najwięcej. Zawsze staram się znaleźć chwilę i zrelaksować się przy dobrej powieści. 


Ulubione kolory na lato jeśli chodzi o paznokcie? W szczególności te dwa, które widzicie powyżej. Soczysta malina i baby blue. Przepięknie wyglądają na stopach. Te z Golden Rose jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. 


Okres letni to czas kiedy dbanie o nasze stopy jest czymś obowiązkowym. U mnie bardzo dobrze sprawdzają się te dwa produkty: peeling do stóp z firmy FUSSWOHL oraz zmiękczający krem do stóp na pękające pięty z EVELINE. Duet dla mnie idealny. Mogę cieszyć się zadbanymi stopami przez cały czas!


A jeśli chodzi o produkt do twarzy to jest to mgiełka z ekologiczną wodą z gałązek oliwnych z APIS cosmetics. Jest niezawodna, uwielbiam nią spryskiwać sobie twarz, zawsze wtedy kiedy tylko tego potrzebuję. Idealnie również sprawdza się pod makijaż. Jest to produkt który musisz mieć! 

A jakie są wasze niezbędne produkty na letnie dni? :)

czwartek, 2 lipca 2015

ELEGANCKA SUKIENKA W CODZIENNYM WYDANIU


Witajcie! Miesiąc lipiec zaczynamy od nowej stylizacji. Dzisiaj chciałam Wam pokazać moją interpretację eleganckiej sukienki w codziennym wydaniu. Ten trik jest bardzo prosty, wystarczy ubrać płaskie obuwie i dobrać do tego dużą torebkę, et voila. Śmiało możemy chodzić tak ubrane na co dzień, do pracy czy na ważne spotkanie. Uwielbiam taki styl! Co więcej? Wystarczy zmienić sandałki na szpilki i do tego zabrać kopertówkę - look na imprezę gotowy. To się nazywa sukienka uniwersalna - mała biała. Jak Wam się podoba?