środa, 15 kwietnia 2015

PRZEGLĄD KOREKTORÓW

Hej, witajcie! Dzisiaj ponownie przychodzę do Was z kosmetyczną porcją wiedzy. W tym poście bierzemy pod lupę korektory do twarzy. Dopiero podczas zrobienia zdjęć do tego wpisu, zdałam sobie sprawę, że w sumie posiadam dużo korektorów. W różnych przedziałach cenowych i różnych marek. Czy są warte swojej ceny? Czy spełniają swoje zadania? Na te i inne pytania odpowiadam poniżej, chodźcie poczytać o fajnych produktach! :-)


Na pierwszy ogień idą korektory w paletach firmy Wibo i So Susan. Uważam, że głównym minusem jest tutaj to, że te korektory musimy nakładać palcami. Ale każdy z nas wie co wybiera i na co się godzi. Nie mniej jednak nie wszystkim to pasuje. Paleta Wibo (profesjonalny zestaw korektorów do zadań specjalnych) posiada cztery kolory. Beżowy maskuje wypryski, różowy maskuje sińce pod oczami, zielony kamufluje popękane naczynka i ciemny beż modeluje kształt twarzy. Ten produkt używam często i sprawdza się całkiem dobrze. Nie podoba mi się jednak efekt, jaki zostawia kolor beżowy, bardzo podkreśla suche skórki. Różowy pod oczy - spisuje się nieźle, dobrze radzi sobie z sińcami. Części do konturowania na mokro nie używam, bo zwyczajnie jeszcze nie potrafię. Cena to około 13 złotych za 15,5g. Paleta So Susan, spisuje się bardzo podobnie. Cztery odcienie, każdy pełni inną funkcję. Ja otrzymałam ten egzemplarz w pudełku BeGlossy, cena to około 80zł za 4g.


Przechodząc dalej. Korektory w pędzelku. Mój ulubiony typ, jeśli chodzi o aplikacje. Sądzę, że najwygodniejszy. Posiadam dwie sztuki. Loreal True Match oraz Bell maskujący korektor w płynie. O True Match na pewno większość z was słyszała. Ja posiadam go w odcieniu 1 (najjaśniejszy) IVOIRE IVORY. Bardzo dobrze maskuje sińce pod oczami i wypryski oraz delikatnie rozświetla te okolice. Jednak wydaje mi się, że jest dla mnie trochę za ciężki. No i minusem jego jest to, że zbiera się w zagłębieniach pod okiem. Cena to około 35 złotych. Na korektor z Bell skusiłam się kiedyś przy okazji na zakupach w Biedronce za cenę 5 złotych. Śmiało mogę napisać, że jest bardzo wydajny. Podczas nałożenia go na twarz i pozostawienia na chwile, kolor natychmiast ciemnieje. Mimo to, dobrze stapia się ze skórą. Działanie także całkiem dobre. Niestety nie podam Wam odcienia, bo najzwyczajniej na świecie się numerek się już zdarł.


Na koniec najlepsze. Mój teraźniejszy ulubieniec. Korektor mineralny, sypki. Testuję go od kilku tygodni i jestem zachwycona. Kolor idealnie dobrany do podkładu może działać cuda. Mój odcień to Barely Beige, pojemność 5g. Bardzo mocno kryje wszelakie niedoskonałości na twarzy. Więc czego wymagać więcej? Cena to około 43 złotych do kupienia TUTAJ. Niebawem zbiorowa recenzja pozostałych kosmetyków marki Lily Lolo.


A wy jaki preferujecie typ korektorów i czego od niego oczekujecie? Piszcie w komentarzu! 
Widzimy się ponownie już w piątek :-*

17 komentarzy:

  1. ja mam kamuflaż od Catrice i on mi zastępuje wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam teraz korektorów KOBO, ale chyba wypróbuję tego z L'oreala.

    OdpowiedzUsuń
  3. własnie mi sie konczy mójh bb bell

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i używam już od ponad pół roku korektor Lily Lolo - jest perfekcyjny <3 Idealnie kryje wszystkie niedoskonałości i dodatkowo jest niewiarygodnie wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja polecam camouflage catrice, świetny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo o nim słyszałam, więc pewnie wpadnie w moje ręce :)

      Usuń
  6. Ja używam tego z wibo, nawet się sprawdza całkiem nieźle maskuje sińce pod oczami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny ten sypki, chętnie bym go przetestowała, ale cena odpycha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie wydajny, więc myślę, że warto! :-)

      Usuń
  8. Mam takie same odczucia co do beżowego z firmy wibo :) ja czasem zamiast niego używam na wypryski ten ciemny beż i całkiem dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na razie zrobiłam przerwę mojej skórzę żeby się troszkę zregenerowała, bo jednak mimo wszystko kosmetyki i tak jakie by nie były trochę ją niszczą ;/ ale to też zależy od przypadku :)

    domi-doomi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chetnie wyprobowalabym korektor z Wibo :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja posiadam korektor z Wibo i jestem bardzo zadowolona oprócz koloru zielonego, który u mnie na skórze jest strasznie intensywny i nie wtapia się w skórę. Najbardziej chwalę róż :)

    OdpowiedzUsuń