czwartek, 31 grudnia 2015

PACZKA NIESPODZIANKA | NOWOŚCI ROSSMAN

Cześć! Witam Was w ostatni dzień w roku 2015. Kreacje na dzisiejszą noc już gotowe? Humory dopisują? Mam nadzieję, że tę ostatnią noc w roku zamierzacie spędzić w najlepszym gronie bez smutków i zmartwień. Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moją paczką niespodzianką, którą otrzymałam jeszcze przed Świętami. Zajrzymy razem do środka co kryje to czerwone, magiczne pudełko! 


A w środku znalazłam wszystkiego po trochu! Słodkości, kosmetyki i gadżety. 


Na tę serię skusiłam się już gdy pewnego grudniowego dnia odwiedziłam Rossman. Mydełko i zimowy żel pod prysznic idealnie wpisywały się w świąteczny klimat, ale i nie tylko. Po prostu na tę porę roku nadaje się znakomicie. Zmysłowy zapach wanilii i karmelu.. mm, wyobrażacie to sobie? :) 


Olejek do kąpieli z lawendą prowansalską i oliwką. Opakowanie 150 ml wystarcza na 9-10 użyć. Doznaj poczucia beztroski i radości dzięki unikalnej mieszance olejku eterycznego z lawendy prowansalskiej i oleju z oliwek z pierwszego tłoczenia. Chroniąca skórę witamina E i oleje pielęgnacyjne zapobiegają wysuszeniu skóry i sprawiają, że skóra jest wyczuwalnie miękka i gładka. Mydło roślinne o zapachu werbeny i imbiru. Zawiera 100% czyste oleje roślinne, nie zawiera syntetycznych substancji konserwujących ani składników pochodzenia zwierzęcego. Mydełko bardzo ładnie pachnie! Uwielbiam testować takie produkty.


Termofor w super designerskim opakowaniu, czyli sweterku. Na pewno przyda się na zimowe, mroźne wieczory, które właśnie nadchodzą! Czyż nie jest uroczy? W paczce niespodziance znalazłam również rękawice do masażu, którą stosujemy podczas kąpieli. Również jest to bardzo przydatna rzecz do długich, relaksujących kąpieli. 

Kolejna partia kosmetyków przybyła do testowania, z czego jestem bardzo zadowolona. Na pewno pojawi się wkrótce dokładniejszy opis poszczególnych produktów, ale najpierw muszę ich trochę poużywać aby wiedzieć czy są godne polecenia! Do następnego, udanej zabawy sylwestrowej i Szczęśliwego Nowego Roku kochani. 

niedziela, 20 grudnia 2015

SZCZOTECZKA DO OCZYSZCZANIA TWARZY | RIVAL DE LOOP

Cześć! Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moją opinią na temat szczoteczki do oczyszczania twarzy firmy Rival de loop, którą możecie znaleźć w Rossmanie. Już jakiś czas temu pojawił się wysyp tego typu produktów, jednak większość w bardzo wysokich cenach. My przyjrzymy się szczoteczce, która jest dostępna na każdą kieszeń, ponieważ kosztuje nie całe 40 zł (teraz obecnie widziałam ją na promocji za 33 zł). Chodźcie sprawdzić do zawiera zestaw? Co myślę o tym produkcie? Czy warto się skusić? 



Zestaw zawiera elektryczną, bezprzewodową szczoteczkę na 2 baterie (baterie również są w zestawie, co jest niewątpliwym plusem). Co więcej? W zestawie znajdziemy 4 wymienne końcówki. Dwie z nich są miękkie i przeznaczone do wrażliwej skóry, dwie pozostałe są przeznaczone do skóry normalnej. Całość jest zamknięta w plastikowym, porządnym opakowaniu. 


Końcówki bez problemu umieszcza się na szczoteczce. Podczas użytkowania nie zsuwają się. Włącza się i wyłącza za pomocą przycisku on/off. Szczoteczka nie posiada żadnych dodatkowych programów/funkcji, które możemy sobie ustawić. Chodzi bardzo cicho. Szczoteczka niestety nie jest wodoodporna, dlatego aby umyć końcówkę, należy ją najpierw zdjąć. Jest bardzo poręczna i dość mała. 


Szczoteczka ma za zadanie wyeliminować zanieczyszczenia twarzy, tłuszczu, pozostałości kosmetyków. Przyspiesza odnowę komórek, odmładza i spowalnia procesy starzenia się skóry. Szczotka usuwa martwy naskórek, a także oczyszcza pory mogące prowadzić do powstawania zaskórników i innych problemów ze skórą. To opinia producenta.

Co ja sądzę o tym produkcie? Stosuję go wraz z żelem do mycia twarzy. Po zastosowaniu na twarzy tworzy się drobna piana. Mycie twarzy jest bezbolesne i przyjemne i bardzo łatwe. Szczoteczka dobrze oczyszcza, szczególnie pozostałości makijażu. Jednak nie zauważyłam ogólnej poprawy mojej skóry. Oczywiście nie używam jej codziennie. 2/3 razy w tygodniu max, żeby nie podrażnić skóry. Na pewno jest to produkt przydatny w codziennej pielęgnacji, gdyż będzie oczyszczał dokładniej naszą skórę niż zwykłe mycie twarzy rękoma. Po zakończonej czynności należy zdjąć głowicę, dokładnie umyć i pozostawić do wyschnięcia.


Za tę cenę polecam każdemu, żeby się skusił i przetestował produkt. Myślę, że każdemu się spodoba. Cały zestaw kosztuje 39,99 zł (obecna promocja to 33 zł). Może to być ciekawy pomysł na prezent dla siebie albo dla bliskiej nam osoby z okazji zbliżających się Świąt. Dodatkowe dwie nasadki wymienne kosztują 9,99 zł. Bardzo fajny gadżet w damskiej kosmetyczce. 

środa, 16 grudnia 2015

JOYBOX MAKEUP

Cześć! Na dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną recenzję pudełeczka Joybox, tym razem edycja 'makeup'. A co kryje się pod tą nazwą? Chodzi oto, że pudełko w 90% jest poświęcone makijażowi. Znajdziemy w nim w przeważającej części kosmetyki kolorowe, lecz nie tylko. Trochę kosmetyków pielęgnacyjnych również.  Wartość produktów w pudełku to nawet 260 złotych. Mnie urzekło już samo opakowanie, bardzo fajna i przemyślana szata graficzna. Zobaczcie sami co kryje się pod wieczkiem :)


W pudełku znalazłam 10 produktów, które teraz mam zamiar Wam szczegółowiej pokazać i opisać. Zaczynajmy!


 I ♥ makeup - blushing hearts

Czyli potrójny, wypiekany róż do policzków. Zawiera rozświetlające drobinki. Bardzo ładnie prezentuje się na skórze, delikatnie podkreśla i modeluje kości policzkowe. Urocze opakowanie jeszcze bardziej zachęca do używania tego produktu i to właśnie z niego jestem najbardziej zadowolona. Cena: 24.90 zł.


Ingrid - estetic

Lakier do paznokci marki Ingrid cosmetics. Uważam, że kolor bardzo trafiony, ponieważ klasyczna czerwień jest niezbędna w każdej kobiecej kosmetyczce. Dodatkowo posiada bardzo dokładnie skrojony pędzelek, dzięki czemu przyjemnie i precyzyjnie można nim pomalować paznokcie. Szybko schnący, trwałość to ok 4 dni. Cena to: 10 zł.

Etre belle - lipliner

Uważam, że ten produkt również jest produktem trafionym. Mi trafiła się w odcieniu czerwonym. Klasyczna, czerwona konturówka również jest niezbędnym, kobiecym gadżetem. Ta dodatkowo jest bardzo trwała. Niestety nie jest wykręcana i trzeba ją temperować, ale to nie duży problem. Cena to: 44,99 zł.


Pixie cosmetics - korektor pod oczy

Ten produkt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jest to korektor mineralny, który koryguje niedoskonałości, neutralizuje i rozjaśnia przebarwienia skóry dzięki zawartej w nim witaminie C i retinolowi. Bardzo dobrze kryje cienie pod oczami. Mój kolor to 01 - Vanilla Cream, który pasuje idealnie. Dodatkowo jest zamknięty w bardzo praktycznym opakowaniu z mini lusterkiem. Cena: 39 zł.

Virtual - eye shadow

Praktyczny zestaw trzech cieni, mocno nasyconych pigmentami. Paletka zawiera lusterko oraz dwustronny aplikator. Bezparabenowa formuła wzbogacona wysokiej jakości komponentami gwarantuje równomierną aplikację kosmetyku na powiece, zapewniając większą trwałość cieni i większą intensywność koloru. Mi niestety trafiło się trio całkowicie nie w moim guście. Kolor zielony, fioletowy i niebieski to totalnie nie moje odcienie, więc będzie u mnie leżeć bezużytecznie lub komuś sprezentuję. Cena: 14 zł.


Delia - zmywacz do paznokci

Bezacetonowy zmywacz do paznokci z gąbka - innowacyjny sposób na usunięcie lakieru. O takim rozwiązaniu zmywacza już słyszałam, jednak nigdy nie miałam okazji go przetestować. Rzeczywiście jest to bardzo wygodne w użyciu. Nie musimy się bawić w usuwanie lakieru wacikami. Wystarczy zanurzyć palec w gąbce, potrzeć i gotowe! Uważam, że jest to kolejny bardzo trafiony produkt w tym joyboxie. Pojemność: 75ml. Cena: 6 zł.

Schwarzkopf - maska do włosów

Color freeze, zapewnia intensywną opiekę farbowanym włosom. Technologia równowagi ph 4.5 wzmacnia strukturę od wewnątrz, zwiększa ich elastyczność oraz zabezpiecza przed blaknięciem koloru. Produkt posiada bardzo delikatny zapach, kremową konsystencję. Ja nie farbuję włosów, ale myślę, że śmiało mogę korzystać z tego produktu. Każdym włosom przyda się ożywienie ich. Produkt miniaturowy, pojemność: 30 ml.


AA - jedwabisty podkład rozświetlający

Jedwabisty podkład rozświetlający - 16h - odcień 105 SAND. Odcień podkładu niestety nietrafiony, ponieważ jest dla mnie za ciemny. Produkt nietrafiony, taki sam był w edycji wakacyjnej Joybox.

Pierre Renee - mascara genial volume

Nigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami z tej firmy. Obecnie cały czas mam zagęszczone rzęsy metodą 1:1, dlatego nie używam tuszu do rzęs. Jednak co o nim piszą? Mascara zapewnia nowy wymiar rzęs w kilka sekund. 1 warstwa - efekt naturalnych rzęs. 2 warstwa - efekt sztucznych rzęs. Pogrubia, wydłuża, definiuje makijaż. Komfortowa silikonowa szczoteczka z innowacyjną końcówką. Cena: 22 zł.



Biała perła - pasta wybielająca zęby

ką. Cena: Pasta do zębów, dzięki unikalnej enzymatycznej formule, doskonale oczyszcza zęby z zanieczyszczeń powierzchniowych przywracając im biel. Delikatna żelowa konsystencja pasty zapewnia codzienną higienę i wybielanie bez ingerencji w strukturę szkliwa zębów. Zapewnia ochronę przeciw próchniczą i przeznaczona jest do codziennego i długotrwałego stosowania. Cena: 21 zł.



Glov - quick treat

To mini rękawica do usuwania makijażu. Dzięki niej szybko i skutecznie usuniesz makijaż za pomocą? WODY! Wystarczy założyć glov na palec, zwilżyć wodą i przetrzeć konkretny fragment skóry - mikrowłókna działają jak magnes i przyciągają cząsteczki kosmetyków. Taki sam produkt znalazłam we wiosennej edycji Joybox. Jest to praktyczny gadżet na wyjazdy.

Moim zdaniem bardzo fajna edycja pudełka Joybox. Znalazłam pośród 10 produktów kilku moich ulubieńców. Więcej możecie zobaczyć na stronie głównej: JOYBOX. A wy co myślicie o pudełeczku? 

wtorek, 13 października 2015

JOY BOX "WAKACYJNY"

Cześć! Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować zawartość wakacyjnego wydania Joybox'a. Spory czas temu pojawił się również wpis odnośnie edycji specjalnej pudełka Joybox. Czy wakacyjna zawartość przebiła edycję specjalną? Chodźcie zobaczyć co tym razem kryło się w moim pudełku oraz dowiedzieć się więcej :-)

Wartość edycji wakacyjnej "Joybox" to nawet 325 zł. Bogaty wybór kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy oraz kosmetyków, które zadbają o Twoje opalone ciało. W moim pudełku kryła się taka oto zawartość:


Venus - mus CC multifunkcyjny 8 w 1.

Ujednolica i poprawia koloryt skóry. Maskuje niedoskonałości. Intensywnie nawilża skórę. Łagodzi podrażnienia. Idealnie dopasowuje się do każdej karnacji. Wygładza. Rozświetla. Nadaje skórze równomierny i naturalny odcień opalenizny bezpośrednio po nałożeniu. 

Produkt rzeczywiście przydatny w lecie, kiedy chcemy zachować naszą opaleniznę przez dłuższy czas. Nie pozostawia smug i pomarańczowych plam. Dopasowuje się do naszej skóry. Posiada drobinki, które ożywiają naszą skórę. 


 Gillette Venus - maszynka do golenia.

Bardzo praktyczny i przydatny gadżet. Jest to mini golarka wraz z kompaktowym opakowaniem, która nie zajmuje dużo miejsca i jest idealna na wakacyjne wypady. 5 ostrzy Venus Embrance dopasowuje się do kształtów ciała i zapewnia dokładne golenie po zwilżeniu wodą. Jest to mój faworyt jeśli chodzi o zawartość pudełka.


 AMBROSIA face care & The Secret Soap Store 

Wygładzająca ambrozja do twarzy ma bardzo intensywny, kwiatowy zapach. Przeznaczony do stosowania na oczyszczoną twarz zarówno rano i wieczorem. Pojemność 15 ml. Produkt miniaturowy. 

The Secret Soap Store - delikatne mydło na bazie naturalnych, tłoczonych na zimno olejów roślinnych: avocado, jojoba, macadamia, oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów wzbogacone masłem Shea. Mydło malina z cytryną w swoim składzie zawiera: masło shea, sok z cytryny i najwyższej jakości oleje. Mydełko ma obłędny zapach! Masa: 100g.


 Kevin Murphy - szampon Angel Wash i odżywka Angel Rinse

Dwa miniaturowe produkty o pojemności 40 ml. Angel Wash to delikatny szampon regenerujący do włosów słabych i zniszczonych. Nadaje objętości i wspomaga odbudowę komórek włosa. Angel Rinse chroni przed wolnymi rodnikami, hamuje utlenianie UVA, nawilża i chroni cienkie włosy.


Mistero Milano lakier do paznokci + pilniczek

Pierwszy raz przypadł mi do gustu kolor lakieru, które znajdowałam w tego typu pudełkach. Istnie wakacyjny, grejfrutowy kolor. Bardzo dobra pigmentacja oraz trwałość lakieru. Pojemność: 11 ml.


AA make up podkład rozświetlający & IsaDora tusz do rzęs

Jedwabisty podkład rozświetlający - 16h - odcień 105 SAND. Odcień podkładu niestety nietrafiony, ponieważ jest dla mnie za ciemny. Jednak nic się nie marnuje, ponieważ mieszam moje dwa podkłady i wychodzi mi kolor idealny. Ma bardzo płynną formułę, dobrze kryje i jest dość trwały.

All day long lash - super easy removal. Tusz do rzęs w odcieniu 020 black. Produkt miniaturowy. Posiada plastikową szczoteczkę z długim i krótkim włosiem, dzięki czemu precyzyjnie możemy nałożyć produkt. Bardzo dobrze rozdziela i pogrubia rzęsy. Jednak szybko się osypuje i nie jest trwały.


Próbki, próbeczki... 

W pudełku znalazły się także kupony zniżkowe do sklepu answear.com oraz  próbki różnych produktów m.in. samoopalacz, podkład. A także próbka odżywki do rzęs Realash, której niestety nie miałam okazji przetestować, ponieważ ostatnim czasem mam zagęszczone rzęsy metodą 1:1. Jednak na pewno w najbliższym czasie przyjrzę się bliżej tej odżywce.

Zawartość wakacyjnego boxa (cena 49zł) podobała mi się, jednak w mojej opinii nie było dotychczas lepszego Joyboxa od ''wiosna trendy'' o którym pisałam tutaj. A wam jak się podoba zawartość?

wtorek, 21 lipca 2015

SPONTANICZNY WEEKEND W SOPOCIE

Cześć! Jak Wam mijał czas podczas mojej małej nieobecności? U mnie wszystko dobrze. Pracuję, szkole się i tak szybko leci czas, że nawet nie wiem kiedy zleciało mi te 21 dni lipca. Wakacyjny okres to idealny moment na spontaniczne wypady. Taka też podróż miała miejsce w ubiegłą sobotę. Po przekroczeniu bramki na autostradzie postanowiliśmy, że jedziemy do Gdańska, choć pierwotnie mieliśmy wylądować w Grudziądzu! W nie całe dwie godzinki byliśmy na miejscu, a gdzie dokładnie? Zacumowaliśmy w Sopocie!


Podczas wyjazdu z Bydgoszczy nie opuszczała nas duchota i wysoka ponad 30 stopniowa temperatura. Natomiast w trasie wszystko zaczęło się zmieniać. Pojawiły się ciemne chmury i temperatura spadła do 24 stopni. Na szczęście nie spadł deszcz i mogliśmy bezproblemowo podziwiać uroki Zatoki Gdańskiej. 


Niestety na kąpiel nie było czasu (po za tym woda bardzo zimna!). Głównym naszym celem było molo. Tak dawno mnie tam nie było! Pierwszy raz w życiu byłam na molo w Sopocie w wieku 5,6 lat? Fajnie było doświadczyć tego ponownie. W dodatku kiedy spacerowaliśmy po molo wyszło słońce a wszystkie chmury odeszły daleko! :)


Na ten dzień wybrałam bardzo luźną, nie zobowiązującą stylizację. Przewiewna, bawełniana koszula, która jest lekko za duża - ale jak widzicie nie był to żaden problem. Poradziłam sobie z tym, myślę, że w całkiem ciekawy sposób. Do tego duża, plażowa torba, okulary, srebrne klapki i zestaw gotowy.


Bardzo przyjemnie spędzone 4 godziny, pełne relaksu i pięknych widoków. 
Nie obyło się też bez tradycyjnej kolacji nad morzem, czyli rybki!


 A jak minął Wasz weekend? ;-*

poniedziałek, 6 lipca 2015

KILKA LETNICH ULUBIEŃCÓW | NIEZBĘDNIK


Cześć! Jak Wam mijają upalne dni? Powiem szczerze, że jestem zaskoczona ilością stopni na termometrze. Dawno takiego skwaru nie było, jest to trochę męczące, ale miejmy nadzieję, że niebawem się ochłodzi! Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ulubieńcami letnimi w kwestii kosmetyków oraz niezbędnikiem jeśli chodzi o wakacyjne dodatki. Są to głównie rzeczy niezbędne do funkcjonowania podczas letniej aury. Zapraszam!


Moimi podstawowymi gadżetami są: okulary przeciwsłoneczne, jest to absolutny must-have! Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu w największe słońce bez okularów. Lubię je często zmieniać, dlatego też mam ich kilkanaście par. Kolejną rzeczą jest mini torebka w soczystym kolorze. Uważam, że jest to świetny dodatek, który ożywi każdą, letnią stylizację! Co więcej? Nie wyobrażam sobie dnia bez dużej ilości wody, a w szczególności w lato. Dlatego też dzbanek ze świeżą wodą i dodatkami w postaci cytryny oraz mięty jest zawsze w pobliżu mnie. Wiem też, że dużo osób ma problem z piciem wody, bo po prostu im nie smakuje. Fajny kubek czy dodatki w postaci słomki - powinny  rozwiązać problem. Ostatnią już rzeczą jest dobra książka. Okres wakacyjny to czas kiedy czytam ich najwięcej. Zawsze staram się znaleźć chwilę i zrelaksować się przy dobrej powieści. 


Ulubione kolory na lato jeśli chodzi o paznokcie? W szczególności te dwa, które widzicie powyżej. Soczysta malina i baby blue. Przepięknie wyglądają na stopach. Te z Golden Rose jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. 


Okres letni to czas kiedy dbanie o nasze stopy jest czymś obowiązkowym. U mnie bardzo dobrze sprawdzają się te dwa produkty: peeling do stóp z firmy FUSSWOHL oraz zmiękczający krem do stóp na pękające pięty z EVELINE. Duet dla mnie idealny. Mogę cieszyć się zadbanymi stopami przez cały czas!


A jeśli chodzi o produkt do twarzy to jest to mgiełka z ekologiczną wodą z gałązek oliwnych z APIS cosmetics. Jest niezawodna, uwielbiam nią spryskiwać sobie twarz, zawsze wtedy kiedy tylko tego potrzebuję. Idealnie również sprawdza się pod makijaż. Jest to produkt który musisz mieć! 

A jakie są wasze niezbędne produkty na letnie dni? :)

czwartek, 2 lipca 2015

ELEGANCKA SUKIENKA W CODZIENNYM WYDANIU


Witajcie! Miesiąc lipiec zaczynamy od nowej stylizacji. Dzisiaj chciałam Wam pokazać moją interpretację eleganckiej sukienki w codziennym wydaniu. Ten trik jest bardzo prosty, wystarczy ubrać płaskie obuwie i dobrać do tego dużą torebkę, et voila. Śmiało możemy chodzić tak ubrane na co dzień, do pracy czy na ważne spotkanie. Uwielbiam taki styl! Co więcej? Wystarczy zmienić sandałki na szpilki i do tego zabrać kopertówkę - look na imprezę gotowy. To się nazywa sukienka uniwersalna - mała biała. Jak Wam się podoba? 


wtorek, 30 czerwca 2015

INSTAMIX CZERWIEC

Cześć! Kolejny miesiąc za nami, co się z tym wiąże czas na instamix czerwiec - czyli niepublikowane zdjęcia z mojego instagrama; peerfectlly. Miesiąc, zresztą jak każdy zleciał mi błyskawicznie. Działo się też sporo rzeczy, jednak głównym moim priorytetem była sesja na studiach [którą zaliczyłam dość szybko, bo już 15 czerwca i teraz cieszę się trzymiesięcznymi wakacjami!], a co się z tym wiąże blog trochę ucierpiał. W czerwcu pojawiło się o średnio 4 posty mniej niż w poprzednich miesiącach. Obecnie także pracuję, co pochłania dużo mojego czasu, codzienne wstawanie o 5 rano daje mi popalić. Mam jednak zamiar dobrze sobie zaplanować czas we wakacje, nie zaniedbując was i dbając przy okazji o swój odpoczynek :)

1. Foto po pracy / 2. Idziemy na egzamin! 
PS mój snapchat: peerfectlly

3 i 4.  Sezon truskawkowy rozpoczęty - w każdej postaci!

5. i 6. Troszkę sobie dogadzałam po zdanych egzaminach; lemoniada była pycha! Polecam restaurację 'W bramie' w Poznaniu.

7. i 8. Niedalekie okolice - Samociążek i Zalew Koronowski, przepiękne widoki!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO - PEEERFECTLLY

niedziela, 28 czerwca 2015

PROJEKT DENKO - CZERWIEC

Cześć! Co u Was? Spotykamy się po tygodniowej przerwie, wszelkie wyjaśnienia odnośnie mojej mini przerwy znajdują się na moim fan page'u: PEERFECTLLY. Praca pochłania większość mojego czasu, ale.. Dziś, kiedy kolejny miesiąc zbliża się ku końcowi czas na projektu denko, czyli kosmetyki zużyte w miesiącu czerwcu. Co o nich myślę, czy się u mnie sprawdziły, czy są godne polecenia?  A może to buble? Sprawdźcie sami w dalszej części wpisu, ZAPRASZAM!


WŁOSY
Kultowym produktem do włosów, który zużyłam był suchy szampon z Batiste, któremu poświęciłam cały osobny wpis - TUTAJ. Myślę, że zdania o nim nie zmienię. Kolejną rzeczą jest odżywka w spray'u z Gliss kur, używam jej zawsze po umyciu włosów. Szczerze mówiąc nie wiem czy daje jakiś efekt, jednak mam w głębi nadzieję, że trochę działa na te włosy. Ma przepiękny zapach - to gwarantuje na pewno. Ostatnią już rzeczą do włosów jest mgiełka zapachowa [firma Avon] - malinowa, która ma za zadanie odświeżać nam włosy. Uważam, że nie tylko nadaje się do włosów, lecz również może spełniać funkcję mgiełki do całego ciała. Był to produkt na pewno przydatny, jednak nie koniecznie taki który musimy mieć. Ja na razie odpuszczam sobie kolejne opakowanie.


CIAŁO
Perfumy czerwony Bruno Banani spełnił moje oczekiwania w 100%. Bardzo fajny, delikatny i słodki zapach. Idealny na co dzień. Ciężko jest opisywać zapach, najlepiej jest samemu go wypróbować. Kolejną rzeczą są pomadki ochronne do ust - zużyłam w całości dwie. Jedną polecaną przez większość youtuberek z Alterry, uważam że spełniła swoje zadnie. Dobrze nawilżała i pięlęgnowała usta; druga z Regenerum - nie uważam tej pomadki jako coś nadzwyczajnego, po prostu uznaję ją jako zwykły balsam do ust, który po prostu je pielęgnuje. Do zdobycia w aptekach. 


PIELĘGNACJA CIAŁA
Tutaj uzbierało się kilka produktów. Pierwszym z nich jest bezapelacyjnie najlepszy płyn micelarny z Garniera. Sprawdza się rewelacyjnie, nie podrażnia, nie piecze. Jest bardzo wydajny, pojemność 400 ml za około 18 złotych. Polecam każdemu do przetestowania. Krem witaminowy APIS - nawilżający uraczył mnie swoim winogronowym zapachem - cudo! Jego podstawowym zadaniem było nawilżanie - to też czynił. Teraz testuję inne kremy ale do tej serii z pewnością kiedyś wrócę! :) Ziaja active - anty-perspirant. Skusiłam się na niego ze względu na niską cenę i zamiłowanie do marki. Sprawdził się całkiem dobrze. Posiadał delikatny zapach, nie podrażniał. Ostatnią już rzeczą był aksamitny krem-mus pod prysznic i do kąpieli z Tołpy. Produkt 'ciężki' bardziej polecałabym go do zimowych kąpieli. Minusem był zapach, który mi zdecydowanie nie przypadł do gustu.