niedziela, 23 lutego 2014

YANKEE CANDLE IV

Dzisiaj przychodzę do was z kolejną już, czwartą recenzją wosków Yankee Candle. Zajęło mi to całą wieczność! Już dawno powinien się ten post tutaj pojawić. Jednak.. Jednak palę woski tylko wtedy kiedy jestem w domu, na dużej przestrzeni, żeby zapach mógł się rozprzestrzenić. Niestety na małej powierzchni gdy zapalam wosk to szybko muszę go zgasić, ponieważ strasznie mnie dusi i powoduje natychmiastowy ból głowy. Może i dziwnie to brzmi, ale tak jest! Dobrze, koniec mojego marudzenia. Startujemy, woski znajdziecie w mydlarni Chocobath.



1. Pink honeysuckle - przepiękny! Mój ulubieniec. Palił się i palił w kominku i w ogóle nie miałam ochoty go gasić. 'Niezwykle kwiatowy i aromatyczny zapach różowego wiciokrzewu'. Coś czuję, że często będzie gościł w moim kominku :) Dostaje 5 gwiazdek!




2. Under the palms - ciężki, intensywny zapach. Idealny do łazienki. 'Zielony zapach trawy morskiej, liści palmowych oraz kokosa'. Totalnie nie zgadzam się ze słowami producenta. Nie zapalę go ponownie, w ogóle mi się nie spodobał. Daje mu 2 gwiazdki.



3. Champaca blossom - 'Niespotykane piękno i radosna energia kwiatów'. Ja osobiście kwiatów tutaj nie wyczuwam. Jest to zapach bardzo perfumowany, bardzo szybko rozprzestrzenia się po pokoju i sprawia, że inne zapachy staną się nie wyczuwalne. Dla mnie średni, nie bardzo lubię takie zapachy, w których można 'wyczuć' perfumy. Otrzymuje 3 gwiazdki.



4. Lovely kiku - ma bardzo fajną nazwę, jakoś tak mnie urzekła. Zapach także ma przyjemny, lawendowy ale bardzo intensywny. Idealny na wiosenne poranki. Producent mówi, że jest to 'kwiat szczęścia.. elegancki, perfumowany zapach chryzantemy z nutą słodkiego kwiatu wiśni i ciepłą wanilią'. Coś z tego da się wyczuć :) Dostaje 4 gwiazdki.



5. Pink hibiscus - 'jasny i piękny.. tryskający życiem, lekko cytrusowy zapach tropikalnych płatków hibiskusa'. Zapach intensywny i długo unosi się w powietrzu. W tym zapachu rzeczywiście możemy wyczuć hibiscus. Przyjemny, kobiecy. Daje mu 3 gwiazdki :)

Wszystkie zapachy możecie znaleźć w mydlarni chocobath :))))
Niebawem kolejna seria recenzji wosków!
 My widzimy się w kolejnym poście, już we wtorek! :*

16 komentarzy:

  1. jestem bardzo ciekawa tych wosków :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Naczytałam się tyle dobrych opinii o Yankee już ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm jakie wiosenne kwiatowe zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba skuszę się na ten pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. też jestem bardzo ciekawa tych wosków kiedyś na pewno wypróbuję
    http://vougelisha.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. jejuuu uwielbiam takie :)
    zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O ja wyobrażam sobie jak ślicznie muszą pachnieć! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. one pięknie pachną no i wyglądają ładniutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pink honeysuckle bardzo mnie zaciekawił! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam woski YC - jestem bardzo ciekawa tych nowych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już tyle opinii się naczytalam o nich i są cudowne ;) dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakiś szał na te świece! :D chciałabym zobaczyć o co tyle szumu, ale jakoś nie miałam okazji ;)

    OdpowiedzUsuń