wtorek, 30 grudnia 2014

OSTATNIE DNI

Witajcie kochani już po świętach, jednak w imprezowych nastrojach (mam nadzieje). To już ostatnie dni tego roku i wkroczymy w nowy! 2015! Czy lepszy? To się okaże :) Suknie na ostatnią noc w roku już gotowe? Plany są? Zdradźcie co będziecie robić! Ja tegorocznego Sylwestra spędzam w domu ze znajomymi :-) Dzisiaj mam dla was kilka zdjęć z drugiego dnia Świąt. Postanowiliśmy z rodziną wybrać się do miasta na spacer, aby nie siedzieć cały czas w domu :) Natomiast po spacerze wybraliśmy się na pyyszną kawę! Postaram się wpaść jeszcze tutaj aby złożyć wam życzenia na Nowy Rok! Więc do następnego :*

 Płaszcz/MOHITO     Spodnie/STRADIVARIUS

środa, 24 grudnia 2014

MERRY X-MAS EVERYONE


To już dziś, ten dzień kiedy wieczorem wraz z rodziną zasiądziemy przy wigilijnym stole. Będą ciepłe potrawy, prezenty i serdeczne słowa. Życzę wam abyście nie zapomnieli o tym co najważniejsze w te Święta, spełnienia marzeń i realizacji celów. A przede wszystkim to zdrowia, bo bez tego to ciężko z czymkolwiek innym :-) Widzimy się niedługo! :*
MERRY CHRISTMAS!


 Pokrowiec na poduszkę pochodzi ze strony SNAPMADE.com

sobota, 6 grudnia 2014

6 GRUDNIA

Hej kochani! To już 6 grudnia! Niesamowite jak ten czas szybko leci, byliście grzeczni? Coż za prezenty dostaliście? Bo ode mnie dostajecie nowy post, haha :)! Przełom jesieni/zimy nie jest najlepszym czasem na blogerskie poczynania. Zrobienie dobrych zdjęć, na dworze, już koło godziny 14 graniczy z cudem. Może macie jakieś inne pomysły, które mogłabym zamieszczać tutaj na blogu? Takie wiecie, z cyklu ''domowe'' :) Piszcie śmiało. A dzisiaj w zestawie króluje czerń.. no i trochę czerwonego! Pozdrawiam was :*


wtorek, 18 listopada 2014

BAZA INGRID - RECENZJA

Witajcie kochani we wtorkowy poranek. Dzisiaj mała przerwa od stylizacji a mianowicie przed wami recenzja bazy pod podkład marki INGRID COSMETICS. Miałam napisać o niej już jakiś czas temu, jednak postanowiłam trochę dłużej ją testować i przyjrzeć się jej dokładniej. Ważną rolę gra tu też sprawa, że nie używam jej w codziennym makijażu, jedynie na większe wyjścia, których w tym miesiącu było już kilka. (W październiku natomiast starałam się w ogóle nie używać podkładu, ponieważ cały czas trzymała się grecka opalenizna, więc nie było takiej potrzeby :))


Zaczynajmy! Jest to plastikowy pojemnik, w którym mieści się 30 ml substancji. Producent zapewnia nam, że owa baza ma wygładzać i matować naszą twarz. Z czym się mogę śmiało zgodzić, po nałożeniu produktu skóra staje się zmatowiona i wygładzona. Produkt jest lekki i nie zapycha naszej twarzy. Skład: Cyclopentasiloxane, Isododecane, Dimethicone Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin. 


PLUSY:
  • Baza ma konsystencję dość gęstą, przezroczystą - mimo to łatwo się ją rozprowadza na twarzy i po nałożeniu nie jest ona wyczuwalna. Wystarczy nanieść niewielka ilość substancji aby pokryć całą buzię;
  • Trwałość - jest to baza, która ma nam utrzymać makijaż przez wiele godzin. Rzeczywiście tak jest. Makijaż trzyma się o wiele dłużej niż zazwyczaj. Sprawdzone info :)
  • Cena - za 30 ml płacimy ok 15 zł. Myślę, że jest to dobra cena.

MINUSY:
  • Zapach - nie podoba mi się on, czuć tutaj typowy silikon;
  • Opakowanie - mało poręczne, plastikowe. Trzeba uważać aby nam nie wypadło z rąk;
  • Dostępność - stacjonarnie nie widziałam jej nigdzie, ale doczytałam, że można ją znaleźć w drogeriach natura.


Osobiście mogę wam polecić ten produkt, gdy napotkacie go to skuście się na testy. 
Może i was zachwyci tak jak i mnie? Pozdrawiam :*

środa, 12 listopada 2014

CZARNO NA BIAŁYM

Cześć wam! Dni lecą jak szalone, bo to już 12 listopada. A pogoda wciąż mnie zachwyca, cały ten długi (4-dniowy) weekend praktycznie nie potrzebowałam okrycia wierzchniego. Co możecie zobaczyć na poniższych ujęciach. I jeśli ma tak jeszcze być przez najbliższych kilka dni, niech będzie! Nie mam zamiaru protestować. W ciągu codziennych spraw związanych z uczelnią i innymi obowiązkami, zebrałam się w sobie i zorganizowałam czas na zdjęcia. TADAM, efekty poniżej. 
PS Chyba muszę częściej się organizować..

 Sweter/TALLY WEIJL     Futrzak/PERSUNMALL      Spodnie/TAKKO       Buty/CAMAIEU     Torebka/VINTED

poniedziałek, 3 listopada 2014

COLORFUL AUTUMN

Hej! Dzisiaj mam wam do pokazania stylizacje, której (bardzo!) dawno tutaj nie było. Ostatnio zatrzymaliśmy się jeszcze na typowo letnim zestawieniu. Dziś już będzie nieco cieplej. Mimo, że za oknem jesień - to uważam, że nie ma co rezygnować z energicznych kolorów. Mogą one jeszcze bardziej ożywić tegoroczną, sprzyjającą nam porę roku. Ja postawiłam na wyrazisty szalik i spodnie. Myślę, że robią zamieszanie :) Zostawiam was ze zdjęciami i do następnego :*

 Szalik/FRONTROWSHOP        Spodnie/STRADIVARIUS         Buty/DEICHMANN

sobota, 25 października 2014

INGRID - TUSZ DO RZĘS

Hej kochane :) Niestety da się to zauważyć, że posty pojawiają się rzadziej. Jest to spowodowane obowiązkami związanymi ze studiami. Nie ma lekko, są one na pierwszym miejscu. Laboratoriów w tym przypadku nie da się opuścić.. :) Ale przejdźmy do sedna sprawy. Dzisiaj chciałam napisać kilka słów, na temat tuszu, który jakiś czas temu pokazywałam wam w nowościach. Sprawdziłam, wypróbowałam i myślę, że co nie co mogę o nim wam napisać. Ciekawi?


Bad girls false lashes effect Max mascara volume, marki INGRID COSMETICS, pojemność 12 ml. Jak już widać na powyższym zdjęciu tusz posiada dużą , silikonową szczoteczkę, co jak dla mnie, jest minusem. Mam dość małe oczy i zawsze się ubrudzę gdy się nim maluję. Producent obiecuje nam długotrwały efekt sztucznych rzęs z czym się nie zgodzę, ponieważ nie ma takiego efektu. Tusz ma pogrubiać nasze rzęsy i w tym przypadku rzeczywiście tak jest. Mają większą objętość. Niestety nie zauważyłam żadnego efektu podkręcenia ich. 


Generalnie całkiem przyjemnie się nim maluje i daje on delikatny, widoczny efekt na rzęsach. Bardziej polecałabym go kobietom o dużych oczach ze względu na obszerną szczoteczkę. Jednak jak wiadomo każdemu pasuje co innego i nikt się nie przekona jeśli nie spróbuje :) Tutaj możecie znaleźć ten oraz 2 inne wersje. 


A tutaj trochę mnie, abyście nie zapomnieli jak wyglądam. Niebawem postaram się o jakąś stylizację :) Pozdrawiam was :*

niedziela, 19 października 2014

SECONDHAND'OWE LOVE

Czy kupowanie w sklepach z drugiej ręki jest nadal dla niektórych tematem tabu? Czy wstydzicie się do tego przyznać? Po przeczytaniu tego posta mam nadzieję, że zmienicie zdanie! 

Po pierwsze kupując, rzeczy w second handach możemy zaoszczędzić sporo pieniędzy;
Po drugie będziemy mieli pewność, że nikt nie ma takiej samej rzeczy;
Po trzecie w sklepach tego typu można znaleźć mnóstwo oryginalnych ciuchów (od projektantów!) nawet z metkami (za grosze)! Sprawdzone info :)

1) Perełki z second hand'u: Sweterek i spodenki; 2) Koszula w grochy z internetowego second-handu

Dobrze łącząc ze sobą rzeczy, będziemy wyglądać oryginalnie!
Obserwuje mnóstwo blogerek, czy to na bloggerze czy instagramie i każda przynajmniej raz pochwaliła się swoją zdobyczą upolowaną w second-handzie! Niektórym szczerze zazdroszczę.

3) Szare spodnie z SH; 4) Granatowe spodenki również z SH

W naszej pracy, gdzie musimy skomponować stylizacje, ważne jest aby mieć z czego wybierać ciuchy. Trzeba ich trochę posiadać, aby zestawy się nie powtarzały, aby czytelnik się nie zanudził i z przyjemnością śledził naszą dalszą pracę. Dlatego miłą alternatywą zakupową są second-handy, tam zawsze się coś znajdzie! 

Gdy nasza szafa pęka w szwach, to z chęcią pozbywamy się części zawartości. Ale jak? Jest kilka stron, na których możemy sprzedać swoje rzeczy. I tak oto zapraszam was na moje konto, gdzie możecie zakupić rzeczy z drugiej ręki: peerfectlly.  

5) Czarna, plisowana spódnica z SH (4zł); 6) Granatowa spódnica z SH (3zł) 

Ja piszę o tym otwarcie, że kupuję w second-handach. a Ty nie wstydzisz się przyznać? :)

wtorek, 14 października 2014

KOSMETYCZNE NOWOŚCI

Hej! Dzisiaj chciałabym wam pokazać kilka moich kosmetycznych nowości, jakie wpadły w moje ręce w ostatnim czasie. Zazwyczaj gdy kupuję kosmetyki przez internet korzystam z rabatów dzięki czemu mogę zaoszczędzić trochę pieniędzy i wydać je na kolejny kosmetyk, prawda? :) Przykładowe znajdziecie na tej stronie. Poleciła mi ją moja współlokatorka. To co chcę wam pokazać są to głównie kosmetyki pielęgnacyjne, ale znajdą się też rzeczy z kolorówki. Pierwszy raz mam styczność z tymi firmami, więc mam nadzieję, że się sprawdzą i będę mogła je wam polecić. Wkrótce, ponieważ planuję napisać moje opinie i wrażenia o nich nieco dokładniej im się przyglądając. A o jakich produktach mowa? Zacznijmy po kolei.

  • Kosmetyki marki Ingrid, które właśnie testuje i już mogłabym napisać o nich kilka słów, ale z tym się wstrzymam do następnych postów. Znajdziecie je TUTAJ


  • Kosmetyki naturalne firmy EKOA. Wybrałam do testów imbirową sól do kąpieli oraz cytrusowy peeling do ciała. Mogę zdradzić, że pachną przepięknie! TUTAJ


  • Ostatnią już rzeczą jest mój nabytek z Grecji. Maska do włosów z olejem arganowym oraz z oliwą z oliwek. Moja dotychczasowa maska jest właśnie na wykończeniu i ta czeka w kolejce na swoje użycie.   


Już wkrótce pojawią się recenzję poszczególnych produktów, zainteresowani? :)

piątek, 10 października 2014

MEMORIES

Tak, niestety czas leci zbyt szybko. Wakacje już jakiś czas temu się skończyły, a wraz z dniem dzisiejszym kończą się greckie posty. Dzisiaj kilka ujęć widoków z samolotu, hotelu, basenu. Muszę przyznać, że był to mój pierwszy w życiu lot samolotem. Nie byłam zestresowana przed, dopiero podczas startu samolotu. Start nie był dla mnie miłym doświadczeniem, jak i od czasu do czasu występujące turbulencje. Lądowanie było już całkiem przyjemne. Widoki oczywiście z okna samolotu są nieziemskie! Jak widać na poniższym zdjęciach, W Grecji jest mnóstwo kotów. Na każdym kroku można było je spotkać. Podczas kupowania pamiątek czy jedzenia obiadu. Zostawiam was ze wspomnieniami, które wy widzicie tylko na zdjęciach, jednak ja mam je też w głowie :*