wtorek, 10 kwietnia 2012

10.04.2012.


Dzisiaj zapukał do mnie listonosz z tą oto prześliczną koszulką od AVARO. Ma ona kieszonkę, jak widać, oraz na ramionach guziczki. W rzeczywistości jest to kolor turkusowy/morski. Tutaj wyszedł jakiś ciemny..  Myślę, że dobrze będzie mi się ją nosić :)


Po Wielkanocy jestem strasznie objeeeeedzona! I kompletnie nie mam na nic czasu. Jeszcze później chcę napisać dla was post z recenzją poniższego kremu! Dodam go jutro, a właściwie blogger doda go za mnie. Dlaczego? Ponieważ WYJEŻDZAM! Udaję się na wycieczkę klasową Praga-Drezno. Także nie będzie mnie tu przez 4 dni. Wybaczcie :-*
Widzimy się w następnym poście z recenzją kremu FEMI.


40 komentarzy:

  1. bluzeczka ładnie się prezentuje : )
    czekam na outfit !
    Ahh co za szczęściara , udanej wycieczki ! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna bluzeczka :)
    udanego wyjazdu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładna bluzka :)
    zazdroszczę wycieczki ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna bluzka . Zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny kolor ma bluzeczka :))

    OdpowiedzUsuń
  6. też się objadłam na święta, teraz cierpię :(

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczna ta bluzka:)
    fajnie, też bym się przejechała do Pragi.
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczna bluzka
    ma bardzo ładny kolor

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję ,
    również śliczna bluzka ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładna ta bluzka;))
    i zazdroszcze wycieczki!!;p

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna bluzka!<3
    + jak ty to robisz, że pod notką masz to coś do lajkania?:P

    OdpowiedzUsuń
  12. już dawno temu domyśliłam się po jakiś tam zdjęciach na ul. B..., ze chodzisz do mojego dawnego ukochanego liceum za ktorym tesknie i 3 latami w nim spędzonymi, a wycieczkę do Pragi i Drezna sprzed 5 lat wspominam baardzo miło... jeśli jedzie z wami pan Wachowicz to bedzie wesoło i procentowo. Najlepsze było jak w markecie wszyscy rzucili sie na alkohol ku naszemu zdziwieniu dyrektor nie reagował a po zajechaniu do pensjonatu przed wejscie do autokaru stał z wielkim workiem na smieci i wszystko trzeba było wrzucić przy wysiadaniu (ponieważ inny nauczyciel i tak robił rewizję)a po powrocie oddane było rodzicom :D :D :D ale Panie w bufecie pensjonatowym ochoczo sprzedawały co trzeba ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak miło:) My nie byliśmy z Panem Wachowiczem :) A co do rewizji to też w Niemczech w realu rzuciliśmy się na alkohol, no i wszystko co się kupiło trzeba było zostawić w autokarze. Na szczęście dzień wcześniej byliśmy w Pradze i tam się zakupiło co trzeba :) Nikt nie robił rewizji w pokojach :) można było całą noc latać po pensjonacie :))

      Usuń
  13. fajna ta bluzeczka, ładne kolory

    OdpowiedzUsuń
  14. sliczna ;)

    +zapraszam; www.hooope-dieslast.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń